Czas nie wraca…

Zastanawiam się dlaczego tak rzadko pamiętamy o sobie za życia, a bardziej za śmierci?

Czemu mąż żonie nie kupi kwiatów raz w miesiącu, a na nagrobek chodzi raz na tydzień?

Dlaczego żona mężowi nie sprawi radości czymś niecodziennym tak często jak potem odwiedza go na cmentarzu?

Dlaczego docenimy siebie dopiero wtedy, kiedy stracimy?

Czy naprawdę musimy stracić siebie na zawsze żeby się zauważyć?
Dlaczego za życia nie kupujemy takiej ilości kwiatów i upominków jak po śmierci?

Myślę, że za życia bardziej ucieszy tą osobę niż wtedy, gdy będzie po tamtej stronie.

Dlaczego nie wyznaczamy sobie godziny dziennie tylko dla siebie?
Nie ważne jaka to relacja.
Mąż-żona
Mama-córka
Wnuczka-babcia
Dziadek-wnuczek
Przyjaźń

Pędzimy.
Dlatego siebie nie zauważamy.
Zatrzymujemy się.
Dopiero wtedy, gdy już nie ma takiej możliwości.

Będziemy mniej cierpieć gdy relacja będzie pełna za życia wtedy, kiedy tej osoby już nie będzie.

Nie będziesz czuć do siebie żalu i nieprzebaczenia, że zbyt mało czasu poświęciłeś.

Czas nie wraca.
Bliskie osoby nie wracają.

Zacznij od siebie.
Zacznij od dziś.
Zauważ siebie.
Poświęć czas sobie.
Poświęć czas bliskim.

Niech Twoje relacje zaczną żyć, a nie tylko być.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o